Jeśli decydujemy się na kupno alkomatu, pamiętajmy, że w pewnym sensie będzie on decydował o naszym bezpieczeństwie, a także o zagrożeniu związanym z utratą prawa jazdy. W związku z tym, kupując alkomat, warto przyjrzeć się dokładnie nie tylko samemu urządzeniu, lecz także sprzedawcy, który chce nam dany alkomat sprzedać. Pamiętajmy, że kupno alkomatu to jeden z tych przypadków, kiedy oszczędności mogą okazać się tragiczne w skutkach, podobnie jak oszczędzanie na foteliku dla dziecka, oponach do samochodu czy dodatkach zapewniających bezpieczeństwo w aucie. Pamiętajmy też, że po fakcie ciężko będzie wszystko wrócić, a żal po tym, że oszczędziliśmy będzie ogromny.
Podczas kupna, należy przede wszystkim unikać urządzeń używanych lub tak zwanych „leżaków magazynowych”. Alkomat to czułe i delikatne urządzenie, które bardzo łatwo jest popsuć. Na dobrą sprawę wystarczy jedna, nieprawidłowo wykonana próba, aby urządzenie się rozregulowało lub kompletnie popsuło. Lepiej też unikać kupowania alkomatów od sprzedawców oferujących „mydło i powidło”. Jeśli planujemy zakup alkomatu na straganie, na którym obok alkomatów stoją lampki nocne, obok wiszą chodniki, a spod lady dostaniemy karkówkę, możemy być pewni, że pewnego dnia „wpadniemy” podczas kontroli drogowej.
Najpewniejszym źródłem, w którym możemy kupić alkomat są profesjonalne firmy handlujące tego typu sprzętem. Żeby odróżnić profesjonalistę od przygodnego sprzedawcy, wystarczy zadać mu pytanie o możliwość skalibrowania urządzenia. Jeśli sprzedawca się wykręca, nie wie o czym mówimy lub jeśli w ogóle jej nie oferuje, poszukajmy innej firmy.